Dub It Festival w Kielcach od lat jest jednym z tych wydarzeń, które najlepiej pokazują, jak szeroka i różnorodna stała się współczesna kultura motoryzacyjna. To już nie tylko klasyczny zlot, tuningowa wystawa czy pokaz samochodów. To spotkanie ludzi, projektów, stylów, marek i osobowości, które wspólnie tworzą dzisiejszy język automotive.
W dniach 11–12 lipca Targi Kielce ponownie stały się miejscem, gdzie obok siebie pojawiły się samochody sportowe, klasyki, projekty customowe, auta driftowe, supersamochody i realizacje znane z największych scen tuningowych na świecie. Wśród atrakcji znalazły się m.in. Liberty Walk EU, Porsche RWB, widowiskowy drift, Drift Taxi, znane ekipy i twórcy motoryzacyjni oraz koncert rapera AVI, który zamknął pierwszy dzień wydarzenia muzycznym akcentem.
Według relacji branżowych i eventowych Dub It należy dziś do największych wydarzeń motoryzacyjnych w Polsce. Poprzednia rekordowa edycja przyciągnęła ponad 25 tysięcy odwiedzających i zaprezentowała ponad 800 samochodów, wypełniając hale oraz tereny zewnętrzne Targów Kielce. To skala, która dobrze pokazuje, że współczesna scena automotive nie mieści się już w jednej kategorii — obok siebie funkcjonują tuning, klasyki, supersamochody, drift, car audio, off-road, projekty JDM i coraz bardziej dopracowane, autorskie interpretacje klasycznych samochodów.
W takim otoczeniu pojawienie się RCR Cars miało dla nas szczególne znaczenie.
Nie przyjechaliśmy do Kielc po to, by konkurować krzykliwością. Nie chcieliśmy też wpisywać się w klasyczne rozumienie tuningu. RCR reprezentuje inną perspektywę: spokojniejszą, bardziej rzemieślniczą, opartą na proporcji, materiale, detalu i analogowym doświadczeniu jazdy.
RCR wśród najmocniejszych projektów Dub It
Dub It to wydarzenie, na którym samochód musi mieć własny charakter. Obok projektów Liberty Walk, Porsche RWB, aut driftowych, klasyków i odważnych realizacji stylistycznych łatwo zniknąć w tłumie. Tym bardziej cieszy nas fakt, że RCR przyciągał uwagę w inny sposób.
Nie przez nadmiar.
Przez proporcję, jakość wykonania i spójność.
Dla wielu odwiedzających RCR był czymś innym niż typowy projekt prezentowany na scenie automotive. Klasyczna sylwetka Porsche 911, współczesne materiały, ręczne wykonanie i bardzo analogowy charakter tworzą samochód, który nie potrzebuje przesadnej oprawy, żeby zatrzymać wzrok.
To nie jest klasyczna renowacja ani tuning. To nasza własna interpretacja Porsche 911.
Stoisko, które stało się częścią doświadczenia
Podczas Dub It ważny był dla nas nie tylko sam samochód, ale również sposób jego pokazania.
Zależało nam, aby przestrzeń RCR nie była przypadkową ekspozycją auta, lecz częścią świata marki. Dlatego stoisko zostało zaprojektowane w sposób minimalistyczny.
Odwiedzający bardzo często zwracali uwagę nie tylko na auto, ale również na sam wygląd stoiska. To dla nas ważny sygnał, bo RCR nie kończy się na karoserii i wnętrzu. Marka musi być spójna w każdym punkcie kontaktu — od detalu samochodu, przez rozmowę z klientem, po sposób ekspozycji na wydarzeniu.
Właśnie ta spójność buduje zaufanie.
Motoryzacja jako kultura, nie tylko maszyna
Tegoroczny Dub It dobrze pokazał, że współczesna scena automotive jest dziś znacznie szersza niż same samochody. To także muzyka, moda, lifestyle, twórcy internetowi, drift, projekty budowane latami i społeczność, która potrafi docenić zarówno ekstremalne modyfikacje, jak i bardziej subtelne, rzemieślnicze podejście do motoryzacji.
W relacjach po wydarzeniu mocno wybrzmiała również obecność twórców i ekip, które od lat budują język polskiej sceny motoryzacyjnej — od Kickstera, przez Strzelecki Garage i Nightride, po Buba Montuje, którego BMW E36 zdobyło tytuł Best of Show. Pojawił się także Noriyaro, czyli Alexi Smith — postać dobrze znana fanom japońskiej kultury driftu i JDM.
To ważny kontekst, bo Dub It nie jest tylko pokazem gotowych samochodów. To miejsce, w którym spotykają się różne filozofie budowania aut: radykalne projekty tuningowe, samochody driftowe, auta z szerokimi bodykitami Liberty Walk, klasyki, supersamochody i projekty tworzone z dużą cierpliwością oraz dbałością o detal.
Obecność takich ekip jak Liberty Walk EU czy samochodów Porsche RWB pokazuje, jak mocno personalizacja stała się częścią języka współczesnej motoryzacji. Każdy z tych światów mówi trochę innym głosem. Jedne projekty są głośne, radykalne i widowiskowe. Inne budują wartość ciszej — przez proporcję, materiał, historię i sposób prowadzenia.
RCR jest bliżej tej drugiej strony.
Nasze samochody powstają z myślą o kierowcy. O dotyku kierownicy, pracy wolnossącego silnika, niskiej masie, reakcji podwozia i bezpośredniej relacji między człowiekiem a maszyną. To właśnie rozumiemy jako analog driving experience.
Zbudowane w Polsce. Stworzone do drogi.
Udział w Dub It był dla nas okazją do spotkania z ludźmi, którzy naprawdę patrzą na samochody. Nie tylko robią zdjęcie i idą dalej, ale pytają o detale, materiały, proces budowy, bazę, silnik, wagę, wnętrze i filozofię projektu.
Takie rozmowy są dla RCR najważniejsze.
Bo RCR nie jest samochodem, który da się opowiedzieć jednym parametrem. To proces. To decyzje. To ręczna praca. To indywidualny projekt budowany wokół klasycznej formy Porsche 911 i współczesnej precyzji wykonania.
Dub It 2026 pokazał, że na polskiej scenie automotive jest miejsce nie tylko na spektakularne projekty i mocne wizualne deklaracje, ale również na bardziej dojrzałą rozmowę o rzemiośle, proporcji i analogowej przyjemności jazdy.
Dziękujemy wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko, zatrzymali się przy RCR, porozmawiali z nami i docenili zarówno samochód, jak i sposób jego prezentacji.